OPINIE KLIENTÓW

Opinie naszych stałych klientów.

Józef, 33 lata, Katowice

Dzień dobry. Z reguły raczej nie piszę recenzji ani podziękowań za produkty, które sobie kupiłem, ale wy jesteście wyjątkiem. Mam 33 lata i zacząłem czuć - nazwijmy to umownie - zmęczenie. Jeden numerek na dzień to było maksimum i czasami nawet „nie było to tego warte“. Rozpaczliwie zacząłem szukać wsparcia, aż trafiłem na pozytywne opinie o waszym produkcie. Pomysł, by w moim wieku zacząć „planować“ seks i brać jakąś tabletkę przed, nie był dla mnie atrakcyjny, więc zdecydowałem się spróbować ZerexUltralong, który zacząłem stosować zgodnie z informacją na opakowaniu, czyli rano i wieczorem. Pomimo mojego początkowego sceptycyzmu i mimo, iż deklarujecie efekt działania ZerexUltragold już po kilku miesiącach stosowania, byłem zadowolony z efektu już po dwóch tygodniach. Dziękuję!

Robert, 58 lat, Kraków

Potrzebowałem czegoś na zachętę. Przeczytałem kilka artykułów i opinii na temat tabletek ZEREX. Nie biorę poważnie tego typu reklam, ale ZEREX to wyjątek. Na próbę zamówiłem tylko jedną tabletkę, a efekt? Dziś zamawiam trzecie opakowanie ZEREX Classic. Opis wcale nie jest wyolbrzymiony, zaczyna działać w ciągu godziny, a trwa jeszcze następnego dnia. Partnerka jest młodsza o 21 lat (!), ale tego nie doświadczyła z o wiele młodszymi mężczyznami. Polecam każdemu, kto chce siebie, ale także partnerkę, miło zaskoczyć.

Anonim

Jestem kobietą w kwiecie wieku, teoretycznie można by powiedzieć, że w najlepszych latach, po pięćdziesiątce. Mój partner zawsze starał się stworzyć najlepsze warunki, ale wraz z czasem także mężczyzna zaczyna być zmęczony oczekiwaniami kobiety, która chce ciągle więcej i więcej. Po jego pytaniu „kochanie, myślisz, że ja jestem maszyną do szycia“ opadła mi szczęka. Czasami niezaspokojone libido zastępował „robótkami ręcznymi“. Nie chciałam wymieniać mojego ukochanego męża na kogoś innego, ponieważ do teraz zawsze był w stanie sprostać moim wszelkim oczekiwaniom. Jednak intensywność naszego stosunku się ciągle rozciągała i rozciągała. Wieczorem przy butelce wina zaczęłam z nim otwarcie rozmawiać o tym, co mi pasuje, a co nie. Zasugerowałam mu wszystkie możliwe i niemożliwe rozwiązania, byle tylko się rozluźnić się w tym temacie, a więc np. specjalistę, masaże itd. Wśród wielu pomysłów padł i taki, aby kupić sobie jakiś lek wspierający erekcję. Słyszałam o Zerexie. Na początku był na mnie rozgniewany, bo nie potrzebuje leków. Wyjaśniłam mu, że to tylko na próbę, że jak to nie będzie działać, to resztę oddamy albo wyrzucimy i już nigdy nie będę go niepokoić podobnymi rzeczami, a raczej pójdziemy do profesjonalisty od tych tematów... Zgodził się. Wieczorem przed snem wziął tabletkę Zerex i poszliśmy spać. W nocy zaczął mnie głaskać i całować, wzwód jego penisa był niesamowity. Aby tego nie było mało, do rana powtórzyło się to jeszcze dwa razy, a co najważniejsze, mój mąż był bardzo zadowolony, że przekonałam go na taką próbę, by zamówić coś, co uratowało nasz związek. Kończąc - żeby wam też się tak udało - dajcie pierwszeństwo rozmowie, a przede wszystkim ZEREXOWI.

Adam

Zerex biorę głównie wtedy, kiedy mam za sobą ciężki dzień w pracy, jestem zestresowany i nie mam ochoty na seks. Pobudza mnie, a partnerka też jest zadowolona. Niestety jak się to mówi, także my – mężczyźni – mamy swoje dni. Jestem szczęśliwy, że nie musimy chodzić do lekarza, aby przepisał mi Viagrę i podobne leki na receptę, unikam zbędnego zażywania lekarstw. Czytałem też o niepożądanych działaniach Viagry. Zerex jako suplement diety mi wystarcza...

Filip

Nigdy nie miałem problemu z erekcją, dopóki nie poznałem swojej obecnej żony. Była pierwszą, na której mi naprawdę zależało. Nie chciałem jej zawieżć, z czym związany był mój stres, który odczuwałem jeszcze szybciej niż cokolwiek się zaczęło. Grube kondomy co prawda pomogły, ale kiedy zaczęliśmy się starać o dziecko, zaczęliśmy szukać alternatywy. I na szczęście zadziałało. Polecam.

Anonim

Kiedy z żoną zaczęliśmy się starać o dziecko, po półtorej roku niepowodzeń, lekarz zalecił spermiogram. Każdy facet myśli, że problem zawsze leży po stronie kobiety. Ja też tak myślałem. Początkowo się przestraszyłem, ale ostatecznie zgodziłem się. Wynik nie był tak idealny, jak sobie wyobrażałem. Zawziąłem się, zacząłem żyć zdrowo, zmieniłem styl życia i zacząłem uprawiać sport. Oprócz tego w Internecie przeczytałem, że naturalne zioła korzystanie wpływają na męską potencję. Zacząłem szukać produktów, które zawierają buzdyganek naziemny i macę peruwiańską. Oczywiście zmiany przeszliśmy oboje, zadziałało to i po czterech tygodniach się udało...